bezpłatna szkoła rodzenia alma matter
Ciotka ratuje dziecko na drodze
Dziecko odzyskuje przytomność i funkcje życiowe
Akcja ratunkowa na drodze, pierwsza pomoc dla niemowlaka

Czy Ty umiesz uratować swoje dziecko?

Te dramatyczne zdjęcia pokazują prawdziwą historię, do której doszło na jednej z autostrad Florydy w Stanach Zjednoczonych. Dzień jak każdy inny. Dwie siostry wraz z małym Sebastianem wybrały się na zakupy do jednego z centrów handlowych.

Pięciomiesięczny Sebastian nagle, podczas jazdy samochodem stracił przytomność i oddech. Doszło u niego do zatrzymania krążenia. W samochodzie były matka i ciotka. Kiedy kobiety zauważyły, że z dzieckiem dzieje się coś złego zatrzymały samochód i rozpoczęły dramatyczną walkę o jego życie. 

Pamela Rauseo, ciotka Sebastiana szybko oceniła brak funkcji życiowych i natychmiast przystąpiła do uciśnięć klatki piersiowej i wprowadzania oddechów zastępczych. Matka dziecka w tym samym czasie szukała pomocy wśród innych kierowców i wzywała karetkę. Znalazła policjanta, który jak najszybciej przybył na miejsce i przejął czynności od ciotki. Po chwili dziecko poruszyło się i zaczęło płakać.

Ich dramat się jeszcze nie skończył, ponieważ zanim przyjechała karetka u dziecka doszło do ponownego zatrzymania krążenia. Policjant wraz z dwiema kobietami zachowując zimną krew ponownie rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową, aby przywrócić dziecku oddech. Sebastian po chwili znów zaczął oddychać, lecz nie odzyskał przytomności.

Kiedy przyjechała karetka ratownicy medyczni natychmiast przetransportowali dziecko do szpitala.

Historia skończyła się happy endem tylko dzięki umiejętnościom sióstr, które wiedziały jak zareagować w tak dramatycznej sytuacji. Dziś mały Sebastian jest zdrowym pełnym energii dzieckiem. Lekarze w szpitalu przyznali, że tylko dzięki szybkiej i skuteczniej reakcji kobiet dziecko nadal żyje.

 

Zatem odpowiedzmy sobie na pytanie: Czy ja potrafiłabym/potrafiłbym pomóc swojemu dziecku w takiej sytuacji?

W Europie dochodzi do 700 000 nagłych zatrzymań krążenia poza szpitalem. Sytuacja ta jest kompletnie nieprzewidywalna i dotyczy wszystkich w każdym wieku.

Powszechnie wiadomo, że karetka pogotowia ratunkowego w Polsce jak i za granicą potrzebuje czasu, aby dojechać na miejsce zdarzenia. W optymistycznej wersji dotrze do nas w 10 min, lecz nie zawsze tak jest i często na specjalistyczną pomoc musimy czekać dużo więcej 15, 20 a czasem 30 min. Wtedy szanse na przeżycie naszego dziecka leżą w rękach świadków zdarzenia. Należy pamiętać, że w momencie zatrzymania krążenia liczy się każda minuta. Pierwsza pomoc to umiejętność a nie wiedza. Dlatego warto się jej uczuć, aby każda podobna historia do tej opisanej powyżej miała takie samo szczęśliwe zakończenie.

 

Radosław Zalewski, Specjalista Ratownictwa Medycznego, prowadzący zajęcia z pierwszej pomocy w szkole rodzenia Alma Matter.

Aby zapisać się na zajęcia prosimy o kontakt telefoniczny z naszymi biurem.

tel kom. 535 709 158

tel. stac. (61) 843-87-64